Cinnamon Bun by Demeter

Domowy piernik

Jest!

Pierwszy „wypiek” Demeter, który mi się naprawdę podoba.

Postraszona demeterowymi ciastkami, szarlotkami i innego typu syntetycznymi smakami nie zaryzykowałabym flaszki w ciemno. Nie mam natury hazardzisty.

Skoro jednak udało mi się najpierw skosztować z cudzego flakonika… Mam!

Cinnamon Bun po pierwsze nie jest żadną bułką.

Zaczyna się świdrującym w nosie wykopem korzennych aromatów, jak gdyby człowiek otworzył szkatułkę pełną przypraw: ostry, żywy kardamon, aromatyczny, suchy cynamonowy pył, pikantna kurkuma i lśniące gałki muszkatu. Mieszanka w pierwszych sekundach bardziej szokująca, niż piękna.

Stopniowo to przyprawowe tornado przycicha. Pojawia się miodowa, lepka słodycz, delikatna poświata smażonej pomarańczowej skórki, małe kłaczki puchatej wanilii, strużki syropu cukrowego… Piernik!

Ciemny bogactwem korzennych przypraw, wilgotny, mocno (może nawet odrobinę za mocno) wypieczony domowy piernik. Ciepły jeszcze, aromatyczny, zachęcający do zjedzenia go natychmiast, na gorąco…

Oczywiście tak nasyconego smakiem ciasta nie da rady zjeść więcej, niż kawałek… może dwa.

Tak gęstym zapachem nie da się zlać globalnie i do pępka.

Ale skosztować, podelektować się naprawdę warto.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

3 komentarze do “Cinnamon Bun by Demeter”

  1. to jeden z moich ulubionych demeterków (jeśli nie ulubiony!). cynamon w nich jest piekny, suchy, intensywny i "rzrący"… i tu Cie zaskocze:D u mnie jesli juz cinnamon bun to zawsze do pepkowo!:)

    całusy,
    Iga

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

Perfumy inspirowane – Lou de Pre Royal Rubis

Lou de Pre to polska marka produkująca dupe perfume, której inspiracje mieszczą się w grupie drugiej mojej typologii: stylizacja na rozpoznawalny kod.
Nazwy i flakony są nie nawiązują do wzorca, a kompozycje zapachowe są zbliżone, ale nie identyczne.

Czytaj więcej »